skanowanie: 'ŻURAWIEJKI' Michał Choczaj http://www.zurawiejki.horsesport.pl/

Instrukcja taborowa CZĘŚĆ II Zestawianie składników taboru.

WSTĘP

Podstawowym warunkiem celowego wykorzystania środków przewozowych oraz należytej ochrony konia jest stosowanie rzędu i uprzęży. Zasadą jest, by każdy koń wojskowy nosił zawsze swój rynsztunek, przeznaczony wyłącznie dla niego.

Dostosować jednak należy nietylko nowy rząd lub uprząż przed pierwszem użyciem, ale również już używane stosownie do zmian, zachodzących w stanie konia, dalej w razie koniecznej zmiany konia i rynsztunku, t. j. czasowego lub stałego przydziału danego rynsztunku dla innego niż dotąd konia, wreszcie każdorazowo przy ubieraniu i zaprzęganiu, przynajmniej w odniesieniu do tych części składowych, które się przytem rozpina.

Wszelkie czynności, związane z ubieraniem i rozbieraniem koni, wykonywa się zasadniczo od lewej strony konia. Na prawą stronę konia można przejść tylko w razie koniecznej potrzeby lub celem przekonania się czy którakolwiek część rzędu (uprzęży) nie podwinęła się albo leży nierówno.

Przystępując do konia, trzeba zawsze zawołać nań po imieniu, by nie przeląkł się niespodziewanego poruszenia.

Po rozebraniu konia należy rząd (uprząż) dokładnie obejrzeć, czy nie wymaga jakiej naprawy, porządnie wyczyścić i przepisowo pospinać. Cały rynsztunek koński zawiesza się względnie umieszcza na wieszakach w osobnem na ten cel przeznaczonem pomieszczeniu przystajennem, t. zw. siodłowni (ewentualnie w stajni).

ROZDZIAŁ A. UBIERANIE I ROZBIERANIE KONI WIERZCHOWYCH.

1. Dostosowanie rzędu wierzchowego.

1. Dostosowanie siodła.

Dostosowanie siodła zasadza się na dobraniu odpowiedniej do grzbietu konia terlicy. Terlicę przymierza się na gołym grzbiecie; koń musi stać na równym gruncie, równo na czterech nogach.

Terlicę włożyć należy tak, aby przednie końce ławek znalazły się na 4 palce za łopatkami. Ławki powinny się opierać na mięśniach grzbietu, nie uciskając nigdzie stosu pacierzowego, i równomiernie przylegać całą swą powierzchnią; terlica nie powinna się kołysać wprzód i wtył. Stopy ławek muszą nieco odstawać. Krawędzie ławek nie powinny wpijać się w skórę. Łęki powinny wznosić się na 3-4 palców ponad grzbietem. Mostek nie powinien obwisać niżej niż na 2 palce ponad stosem pacierzowym. Po przysunięciu terlicy do kłębu powinien przedni łęk przewyższać kłąb o szerokość 2 palców,

Mimo zasadniczo jednakowych wymiarów w obrębie poszczególnych wielkości (numerów) nie wolno przeznaczać siodła na ślepo, bez uprzedniego sumiennego wypróbowania terlicy. W szczegółach bowiem wykonania mogą zachodzić ledwie dostrzegalne różnice, dzięki którym właśnie ta lub owa mieć może kształt bardziej odpowiedni, A należyte dostosowanie siodła to główny warunek nieodsedniania konia.

Dostosowane siodło należy oznaczyć nazwą konia, dla którego jest przeznaczone. Nazwę konia umieszcza się na spodzie mostka.

Popręg i podpierśnik dostosowuje się po włożeniu na konia siodła z czaprakiem (na derce).

Przy prawidłowo umieszczonem siodle powinien popręg opierać się na ostatnich t. zw. prawdziwych żebrach, t. j. przebiegać ma mniej więcej na szerokość dłoni za łokciem. Podciągnąć go należy tak mocno, by siodło, zwłaszcza przy wsiadaniu i zsiadaniu, nie mogło zmienić położenia; jednak pod podciągnięty popręg powinny się zmieścić wsunięte płasko, zwarte 4 palce. Wadliwe lub zbyt silne poprężenie konia powoduje ucisk na wnętrzności i utrudnia oddech, przez co wywołuje u konia niepokój. Często tkwi w tem jedyna przyczyna narowów i oporu, stawianego przy wsiadaniu i jeździe. Długość popręgu musi być taka, aby sprzążki leżały pod tybinkami na czapraku (derce), nigdy zaś na ciele konia; przynajmniej jedna dziurka powyżej zapiętej sprzążki popręgu powinna pozostać wolna po każdej stronie siodła.

Przy siodle wz. 25 (i siodle typu kanadyjskiego) można regulować położenie popręgu przez odpowiednie podpięcie przystulic; przy siodłach innych typów położenie popręgu jest uzależnione od właściwego doboru terlicy. Popręgi są w trzech wymiarach (numerach), różniących się pomiędzy sobą o 10 cm.

Prawidłowo założony podpierśnik powinien odpowiadać trzem warunkom:

pierścień piersiowy (serce podpierśnika) powinien przypadać na środku podpiersia (w zagłębieniu piersiowem);

jarzmo ma leżeć we wgłębieniu karku przed kłębem (wcięciu siekiery);

rzemień podpiersiowy i rzemienie łopatkowe muszą być tak luźne, by można było pomiędzy niemi a piersią względnie szyją konia swobodnie przesunąć postawioną pięść.

Puśliska muszą być zapięte odpowiednio do długości nóg jeźdźca według zasad "Regulaminu kawalerji, część II, Wyszkolenie szeregowca konno".

mój przypis (MC) W nowszym Regulaminie z 1931r będzie to cz.1 rozdz.A

2. Dostosowanie uzdy.

Ogłów musi być tak pospinany, aby opasywał łeb konia, przylegając równo i nigdzie nie uciskając.

Naczółek ma leżeć na czole prosto, tuż poniżej uszu, nie dotykając ich. Powinien być dostatecznie długi, aby policzka mogły przebiegać na 2 palce za kośćmi policzkowemi. Nachrapnik powinien okalać łeb mniej więcej na szerokość palca poniżej kości policzkowych, aby pierścienie (ramki) policzkowe nie mogły urażać skóry na wystających kościach. Długość nachrapnika musi być taka, by równoległe do kości policzkowych położenie policzek było zapewnione. Podbródek powinien być zapięty tak luźno, żeby można było wsunąć równocześnie jedną dłoń pod nachrapnik a drugą pod podbródek. Pomiędzy zapiętem podgardlem a gardłem konia musi zmieścić się postawiona pionowo dłoń (4 palce).

Położenie kiełzna reguluje się przez odpowiednie spięcie policzek.

Celem dostosowania kiełzna należy wpierw stwierdzić szerokość pyska konia.

Szerokość pyska można wymierzyć albo specjalnym przyrządem, albo też zapomocą prostej pałeczki drewnianej o długości 30-40 cm.

Pałeczkę wkłada się koniowi do pyska na język (rys. l), chwyta ją za oba końce, zamykając pięści a wyciągając wzwyż palce wskazujące, poczem posuwa ostrożnie w głąb pyska, aż dosięgnie kątów warg. Wtedy przesuwa się pięści po pałeczce tuż do pyska, tak by wyprostowane palce wskazujące lekko przylegały do warg, zaciska silniej pięści w danem miejscu i wyjmuje pałeczkę z pyska, Część pałeczki pomiędzy palcami wskazującemi stanowi miarę szerokości pyska. Po zrobieniu odpowiednich nacięć lub znaków ołówkiem odmierza się odległość ich centymetrem, otrzymując w wyniku miarę długości kiełzna (ścięgierza munsztuka oraz wędzidła).

Zgodnie z wynikiem należy z pośród czterech wymiarów (numerów) dobrać munsztuk najbardziej zbliżony, raczej nieco za szeroki niż zbyt ciasny.

Scięgierz munsztuka powinien leżeć na szczenicach naprzeciw podbródka, u wałachów (ogierów) powyżej kłów. Nieznaczne odstępstwa są dopuszczalne celem wyrównania wadliwego noszenia łba. Jeżeli koń zwykł opuszczać łeb zbyt nisko, można ścięgierz przesunąć trochę wyżej; nadmiernemu zadzieraniu łba wgórę przeciwdziała ścięgierz, umieszczony nieco niżej.

Łańcuszek munsztukowy powinien przechodzić poniżej wędzidła i leżeć we wgłębieniu podbródka. Nie powinien być przypięty ani za luźno, ani zbyt ciasno, gdyż w obu wypadkach powodowałby niewłaściwe działanie munsztuka. Przy wodzach, zarzuconych koniowi na szyję, a czankach munsztuka, ułożonych równolegle do pyska, wsunięte pod łańcuszek munsztukowy 2 palce nie powinny zupełnie wpłynąć na zmianę pierwotnego położenia czanek; zwłaszcza na ten ostatni warunek należy przy próbie zwrócić szczególną uwagę. Wskutek naprężenia wodzy dolne ramiona czanek nie powinny odchylać się wtył bardziej niż na 40-45° (rys. 2).

Nadliczbowe ogniwka łańcuszka munsztukowego mają zwisać w równej ilości po obu stronach munsztuka.

Jeżeli łańcuszek munsztukowy jest założony za luźno, to przy pociągnięciu za wodze kąt odchylenia czanek będzie nadmierny a działanie munsztuka zbyt słabe. Mówi się wtedy, że munsztuk przepada.

Zbyt ciasno przypięty łańcuszek munsztukowy nie pozwala czankom odchylić się wtył, jak należy. Stan ten określa się powiedzeniem, że munsztuk sprzeciwia się (sztorcuje). Ścięgierz i łańcuszek munsztukowy, działając równocześnie, ściskają wtedy dolną szczękę zbyt silnie, język, przytłoczony do szczęki, traci zupełnie swobodę poruszeń, a koń, usiłując uniknąć nieznośnego bólu, albo wysuwa łeb daleko wprzód, albo kurczy szyję, aby rozluźnić naprężenie wodzy.

Poprawnie założony łańcuszek munsztukowy przylega równo we wgłębieniu podbródka i ani nie podnosi się przy pociągnięciu za wodze, ani nie obwisa, gdy wodze są luźne. Przyczyną podnoszenia się łańcuszka munsztukowego może być za wysokie położenie munsztuka, albo (błędy konstrukcyjne) za długie górne ramiona czanek lub za krótkie haczyki do łańcuszka munsztukowego. Zwisanie łańcuszka munsztukowego następuje wskutek nadmiernej jego długości, zbyt nisko umieszczonego munsztuka, albo (błędu konstrukcyjnego) za krótkich górnych ramion czanek.

Jeżeli munsztuk jest należycie dobrany, ścięgierz położony dokładnie naprzeciw wgłębienia podbródka i łańcuszek munsztukowy przypięty poprawnie, a munsztuk mimo to przepada, to są albo górne ramiona czanek, albo haczyki do łańcuszka munsztukowego zbyt krótkie, wreszcie łańcuszek munsztukowy za długi; jeżeli munsztuk sprzeciwia się (sztorcuje), to przyczyna leży w tem, że górne ramiona czanek lub haczyki do łańcuszka munsztukowego są zbyt długie, albo też łańcuszek munsztukowy za krótki.

Wędzidło należy dobrać podobnie jak munsztuk. Wędzidło powinno leżeć powyżej ścięgierza munsztuka, dotykając lekko kątów warg, lecz nie fałdując ich. Umieszczone zbyt nisko, może łatwo zasunąć się pod ścięgierz i przeszkadzać w oparciu się konia na kiełznie.

2. Ubieranie konia wierzchowego.

Ubieranie konia wierzchowego polega na siodłaniu i kiełznaniu. Najpierw siodła się konia, potem kiełzna go.

3. Rodzaje siodłania.

Możliwe są trzy rodzaje siodłania: ćwiczebne, ulżone i bojowe (polowe).

Siodłanie ćwiczebne. Siodło niespakowane, bez czapraka, na derce, z podpierśnikiem. Uzda z munsztukiem i wędzidłem, stosownie do rozkazu, bez uwiązu.

Siodłania tego używa się na wszelkich ćwiczeniach codziennych i do nauki konnej jazdy na ujeżdżalni.

Siodłanie ulżone. Rząd wierzchowy zupełnie złożony, siodło spakowane. Sakwy i owsiak bez zawartości, wypchane słomą lub sianem.

Siodłania tego używa się podczas ćwiczeń polowych, na przeglądach i paradach.

Siodłanie bojowe (polowe). Rząd wierzchowy zupełnie złożony, siodło spakowane. Sakwy i owsiak z przepisową zawartością.

Siodłania tego używa się na manewrach i w polu w czasie wojny.

4. Siodło z czaprakiem.

Przedewszystkiem należy podsunąć strzemiona wgórę, odpiąć lewy rzemień łopatkowy podpierśnika oraz popręg z lewej strony, a podpierśnik i popręg przełożyć na siedzisko.

Podsunięcie strzemienia odbywa się tak: chwycić puślisko tuż ponad uchem strzemienia jedną ręką, samo strzemię drugą ręką, przesunąć strzemię wzdłuż wewnętrznej części pętli, utworzonej przez puślisko, wgórę, możliwie aż do zaczepu puśliska, a zwisającą pętlę puśliska przełożyć przez strzemię tak, aby się znalazła pomiędzy stopniem strzemienia a tybinką. W nagłej potrzebie można zamiast tego przełożyć puśliska ze strzemionami na siedzisko.

Przed włożeniem siodła należy dłonią przygładzić sierść na grzbiecie konia.

Następnie chwyta się siodło z podwiązanym czaprakiem (i potnikiem) lewą ręką za przedni łęk a prawą ręką za łęk tylny, unosi odpowiednio wgórę i łagodnie opuszcza na grzbiet konia, tuż za kłębem. Celem lepszego przygładzenia sierści należy siodło (o ile niespakowane) przesunąć po grzbiecie aż do zadu, poczem unieść wgórę i przenieść zpowrotem na właściwe miejsce.

Prawidłowo leży siodło wtedy, gdy pomiędzy łopatką a przednią stopą ławki pozostaje wolne miejsce, szerokie na 2 palce, o ile ławki są opatrzone w wyściółki, lub na 4 palce, jeżeli ławki wyściółek nie mają.

Następnie zesuwa się popręg i podpierśnik z siedziska i zapina lewy rzemień łopatkowy podpierśnika. Rzemień podpiersiowy przeciąga się pomiędzy przedniemi nogami konia, przez pętlę przewleka się popręg i zapina popręg. Początkowo popręży się konia lekko i przystępuje do kiełznania.

Po ukończeniu kiełznania podciąga się popręg tak mocno, by przy wsiadaniu na konia siodło nie mogło zmienić położenia. Popręgu nie należy podciągać odrazu za jednym zamachem, tylko stopniowo, od dziurki do dziurki. Powstające na czapraku fałdy należy wygładzić, wsunięty pod czaprak kosmyk grzywy wyciągnąć.

5. Siodło na derce.

Przedewszystkiem należy derkę dokładnie strzepnąć, aby nie pozostały na niej źdźbła słomy lub ziarnka piasku czy owsa, mogące spowodować odparzenie konia. Najlepiej wykona to dwóch szeregowców, chwytając rozłożoną derkę wszerz za rogi i potrząsając nią kilkakrotnie.

Strzepniętą derkę składa się najpierw wzdłuż, potem wszerz tak, by złożona była poczwórnie. Wszystkie cztery rogi muszą dokładnie przypadać jeden na drugim.

Przed nałożeniem derki należy dłonią przygładzić sierść na grzbiecie konia.

Złożoną derkę nakłada się na konia tak, by cztery pojedyńcze rogi były zwrócone w kierunku lewej nogi tylnej. Początkowo umieszcza się ją jak najbardziej ku przodowi, przykrywając nawet nasadę karku, a następnie przesuwa za kłąb ku tyłowi. Czynność tę można powtórzyć celem lepszego przygładzenia sierści na grzbiecie.

Brzegi derki powinny zwisać po obu bokach konia na równej wysokości. Aby przekonać się o tem, należy chwycić prawą ręką lewy przedni róg derki a lewą ręką pod szyją konia przedni róg prawy i w razie potrzeby wyrównać położenie derki.

Na derkę wkłada się siodło, zważając, by derka równomiernie wystawała tak przed przednim jak i za tylnym łękiem. Przy siodle spakowanem nie powinna żadna część pakunku opierać się na gołym grzbiecie konia (poza derką).

Po włożeniu siodła należy chwycić derkę lewą ręką pod przednim łękiem, prawą zaś pod łękiem tylnym i podciągnąć ją w przewód grzbietowy siodła (pod mostek). W ten sposób uniknie się nadmiernego naprężenia derki na grzbiecie po dociągnięciu popręgu, co mogłoby spowodować odparzenie, oraz umożliwi dostęp powietrza, chłodzącego w czasie ruchu rozgrzewający się grzbiet konia.

Poza tem jak w § 4. - Przy popręgu podwójnym (siodło typu austriackiego - artyleryjskie) należy wpierw zapiąć popręg przedni, a następnie tylny, który połową swej szerokości ma przykrywać popręg przedni.

6. Powęz.

Jeżeli używany bywa powęz (siodła typu austriackiego), to po spoprężeniu konia przekłada się powęz, sprzążką w prawo a przystułą w lewo, przez siodło mniej więcej na środku siedziska (siodło kawaleryjskie) albo przeciąga go między siedziskiem a mostkiem (siodło artyleryjskie), koniec ze sprzążką przewleka się przez pętlę rzemienia podpiersiowego i zapina powęz.

Powęz powinien spoczywać na popręgu. Sprzążka powęza ma się znajdować 2 palce powyżej łokcia, trzpieniem wgórę. Powęz nigdy nie powinien być równo silnie lub, co gorsza, silniej podciągnięty niż popręg. Zmarszczony pod nim popręg spowodowałby niechybnie odparzenie konia.

7. Kiełznanie ćwiczebne.

Przed nałożeniem uzdy należy odpiąć łańcuszek munsztukowy z lewego haczyka munsztukowego i rozpiąć podgardle. Uzdę zawiesza się nagłówkiem i wodzami na lewem przedramieniu w taki sposób, aby naczółek był zwrócony w stronę łokcia a wodze zwisały jednakowo po obu stronach przedramienia.

Następnie zdejmuje się z konia kantar, w którym był uwiązany, odkładając na żłób, zarzuca koniowi wodze na szyję, a uchwyciwszy konia prawą ręką za czub, odwraca go w stanowisku łbem do przejścia. Po usunięciu z pyska konia resztek karmy podaje się lewą ręką nagłówek uzdy na kciuk prawej ręki, uwolnioną tem samem ręką lewą porządkuje się kiełzno tak, by wędzidło leżało nad munsztukiem, poczem wkłada się je koniowi do pyska. Przy otwieraniu pyska pomóc sobie można przez poruszanie palcem wskazującym po szczenicy konia.

Równocześnie z włożeniem kiełzna do pyska podnosi się prawą ręką nagłówek uzdy wyżej wgórę, lewą ręką wysuwa się uszy konia poprzed nagłówek, poczem zapina się podgardle. Wsunięty pod nagłówek kosmyk grzywy należy usunąć do tyłu, czub zebrać i wyciągnąć z pod naczółka.

Nakoniec zapina się łańcuszek munsztukowy. W tym celu chwyta się ostatnie ogniwko łańcuszka munsztukowego pod pyskiem konia kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki i przekręca w prawo dopóty, dopóki wszystkie ogniwka nie ułożą się równo i płasko. Wtedy, przeprowadziwszy łańcuszek munsztukowy z obu stron poniżej pierścieni wodzowych wędzidła, zapina się właściwe ogniwko na lewy haczyk munsztukowy tak, by ogniwko to nie mogło znowu się przekręcić, t. j. zawieszając je dolną częścią na haczyk.

Ułożenie napłask ogniwek łańcuszka munsztukowego usuwa możliwość niepotrzebnego ucisku na podbródek konia i zapobiega odgnieceniu i skaleczeniu podbródka.

8. Kiełznanie polowe.

W polu nakłada się uzdę według § 7. Do uzdy jest przypięty uwiąz; koniec uwiązu przywiązuje się do lewego pierścienia jarzmowego podpierśnika. Kantar i łańcuch stajenny, na którym koń był uwiązany, należy zabrać z sobą (w sakwach).

Do uzdy typu austriackiego należy oddzielna uździenica (zamiast kantara) z uwiązem. Uzdę nakłada się na tę uździenicę (łącząc je ewentualnie przez zapięcie przystułki z guzikiem na nagłówku uździenicy nad nagłówkiem uzdy). Koniec uwiązu zaczepia się karabińczykiem w lewy pierścień jarzmowy podpierśnika.

9. Kiełznanie tylko wędzidłem.

Celem okiełznania tylko wędzidłem należy poprzednio uzdę przygotować, jak następuje:

uzda wz. 25: odpiąć munsztuk wraz z wodzami, odłączyć policzka munsztukowe i nachrapnik;

uzda typu austrjackiego - kawa1eryjska: odpiąć munsztuk wraz z wodzami, odłączyć rzemień wędzidłowy z policzkiem, wędzidło przypiąć do policzek munsztukowych;

uzda typu austrjackiego - artyleryjska: odpiąć munsztuk wraz z wodzami, policzka munsztukowe wpiąć w pierścienie wodzowe wędzidła;

uzda typu niemieckiego: odłączyć policzka munsztukowe razem z munsztukiem i wodzami.

Sposób nakładania uzdy nie zmienia się.

3. Rozbieranie konia wierzchowego.

Po wprowadzeniu konia do stajni zdejmuje się najpierw uzdę, potem siodło,

10. Rozkiełznanie zwykłe.

Najpierw odpina się łańcuszek munsztukowy z lewej strony i rozpina podgardle. Następnie wsuwa się prawą dłoń od tyłu pod nagłówek, przenosi nagłówek poprzed uszy konia i zesuwa uzdę na lewe przedramię, pozostawiając wodze na karku konia; równocześnie koń sam wypuści z pyska kiełzno.

Kantar, łańcuchem uwiązany u żłobu, przekłada się od spodu między wodzami i nakłada koniowi na łeb.

Po uwiązaniu konia chwyta się wodze zgóry prawą ręką, zdejmuje poprzez łeb i składa na nagłówku uzdy.

11. Rozkiełznanie polowe.

Przedewszystkiem uwiązujc się konia na uwiązie.

Po wyjęciu z sakw kantara z łańcuchem stajennym zdejmuje się uzdę według § 10.

Uzdę typu austriackiego zdejmuje się, pozostawiając uździenicę na łbie konia. Po odpięciu uwiązu zakłada się do uździenicy łańcuch stajenny.

12. Siodło z czaprakiem.

Po rozkiełznaniu konia odpina się popręg z lewej strony, zwleka pętlę podpierśnika z popręgu i odpina lewy rzemień łopatkowy, Przeszedłszy na prawą stronę konia, zakłada się podpierśnik i popręg na siedzisko. Wróciwszy następnie na stronę lewą, chwyta się lewą ręką za łęk przedni a prawą za łęk tylny, unosi siodło wgórę i zdejmuje je z konia razem z podwiązanym czaprakiem (i potnikiem).

13. Siodło na derce.

Po zdjęciu siodła według § 12 zdejmuje się derkę, ciągnąc ją po grzbiecie konia do tyłu.

14. Powęz.

Jeżeli na siodło był założony powęz (siodła typu austriackiego), rozpina się najpierw powęz, wywleka go z pętli podpierśnika, zdejmuje powęz z siodła i przerzuca przez lewe ramię. Następnie odpina się popręg i postępuje dalej według § 12.

ROZDZIAŁ B. UBIERANIE I ROZBIERANIE KONI JUCZNYCH.

1. Dostosowanie rzędu jucznego.

15. Zasady dostosowania juka.

Juk przymierza się na gołym grzbiecie; koń musi stać na równym gruncie, równo na czterech nogach.

Juk należy włożyć tak, aby przednie końce ławek znalazły się najmniej na szerokość dłoni za łopatkami. Ławki powinny przylegać równomiernie całą swą powierzchnią, nie dopuszczając do kołysania się juka. Krawędzie ławek muszą być wszędzie, zwłaszcza zaś przy końcach ławek, łagodnie odchylone. Juk, przesuwany pod lekkim naciskiem ręki wzdłuż grzbietu, nie powinien fałdować skóry; tworzące się przytem fałdy dowodzą, że ławki przylegają niezupełnie ściśle, albo że krawędziami wpijają się w skórę. Przy właściwem umieszczeniu juka powinny łęki wznosić się na 4 palce ponad grzbietem. Mostek nie powinien obwisać niżej niż na 2 palce ponad stosem pacierzowym. Po przysunięciu juka do kłębu powinien przedni łęk przewyższać kłąb najmniej na szerokość 2 palców.

Pod dobrany juk należy założyć podkład i wraz z podkładem włożyć juk ponownie na konia; przednia krawędź podkładu ma przypadać na 2 palce za łopatką.

Podkład powinien obiema poduszkami równomiernie przylegać do grzbietu i boków konia. Stos pacierzowy, a zwłaszcza kłąb, musi być zabezpieczony od wszelkiego ucisku i przylegu. W razie potrzeby należy wypełnienie poduszek przystosować do indywidualnej budowy konia. Np.: na konia przebudowanego albo z brzuchem obwisłym, na którym juk przesuwa się wprzód, trzeba dopełnić włosiem i przez to podwyższyć przód poduszek; jeżeli natomiast koń ma brzuch podkasany, jaki powoduje przesuwanie się juka wtył, to wyżej wypełniony musi być tył poduszek. Na konia o grzbiecie ostrym poduszki muszą być szczególnie wysokie wzdłuż podłęku, aby łęki juka nie uciskały stosu pacierzowego; koń o grzbiecie płaskim może mieć poduszki wogóle niższe.

Popręg oraz napierśnik i natylnik dostosowuje się po włożeniu na konia juka z podkładem na derce.

Dostosowanie popręgu uskutecznia się w myśl § l.

Napierśnik musi być tak przypięty, aby pas napierśnika (napiersie) leżał prawie poziomo. Dolna krawędź pasa (napiersia) ma przypadać tuż powyżej stawów barkowych. Pomiędzy pasem (napiersiem) a piersią konia (tchawicą) powinna się zmieścić pięść.

Natylnik musi być tak przypięty, aby górna krawędź pasa przypadała na szerokość dłoni poniżej kości siedzeniowych. Pomiędzy pasem natylnika a zadem konia powinna się zmieścić wsunięta pięść.

16. Szczegóły w dostosowaniu poszczególnych typów juka.

Dostosowanie juka wz. 94 osiąga się przez zastosowanie zasad § 15.

Juk improwizowany. Należy stwierdzić, w jakim stopniu odstają przedłużki łęków od boków konia, aby odpowiednio wypełnić podkład.

Dolne (próżne) poduszki podkładu wypełnia się wełną drzewną, słomą, ostatecznie zwilżonem sianem. Najlepiej nadaje się wełna drzewna, ponieważ najmniej ustępuje pod naciskiem juka, stanowiąc zwartą i odporną a mimo to miękką wyściółkę. Słoma musi być targana; nietargana (prosta) słoma jest zbyt śliska, łatwo więc usuwa się wbok z pod przedłużek łęków, tak że wrzynają się w podkład i mogą spowodować odsednienie. Siano ściera się bardzo szybko. Na wypełnienie podkładu potrzeba około 4 kg wełny drzewnej lub słomy.

Początkowo należy obie poduszki (dolne) wypełnić jednakowo i to na konie chude do grubości około 16 cm a na konie tłuste około 12 cm, poczem wyrównać spód poduszek przez pobijanie płaskim kawałkiem drzewa. Następnie dopełnia się je w miarę potrzeby, zgodnie z indywidualną budową konia tak, by osiągnąć ścisły przyleg przedłużek łęków do boków konia, aby juk dzięki stałemu oparciu nie mógł kołysać się na boki. Wkońcu zapina się rozpory w podkładzie i zakłada podkład pod juk.

Należyte dostosowanie, polegające głównie na właściwem wypełnieniu podkładu, można sprawdzić dopiero pod jukiem obładowanym. Nawet nienagannie (na oko) przystosowany podkład wymaga jednak stałej kontroli, zwłaszcza w czasie pierwszych marszów. Albowiem świeże wypełnienie może pod ciężarem ładunku ugnieść się tak, że przedłużki łęków, wrzynając się w podkład, będą groziły odsednieniem konia; poza tem może okazać się tu i ówdzie niedość ścisły przyleg. W wypadku takim należy podczas najbliższego odpoczynku (postoju) odpowiednio zmienić wypełnienie poduszek, dodając lub ujmując zawartości. Zczasem, gdy podkład ulegnie, juk będzie zachowywać niezmiennie właściwe położenie.

Juk rozsuwany należy przymierzyć bez ram. Ścisły przyleg podstaw nośnych do boków konia jest zapewniony dzięki specjalnemu urządzeniu, które pozwala dowolnie zmieniać rozwartość przedłużek łęków.

Celem dostosowania należy wszystkie 8 nakrętek sprzęgieł zapomocą osobnego klucza rozluźnić i poodkręcać aż do końca gwintów, poczem, jak najdalej można, rozsunąć przedłużki łęków.

Po włożeniu juka na konia dosuwa się przedłużki łęków lekko do boków konia i podciąga popręg. Następnie dokręca się nakrętki na tylnym łęku aż do łożysk sprzęgieł i to równo z obu stron, zgodnie z podziałką, oznaczoną na śrubach. Potem zawiesza się ramy boczne i ustala je na juku zapomocą zworników dolnych. Teraz dopiero dokręca się nakrętki na przednim łęku. Nakrętki na przednim łęku muszą być dokręcone ściśle tak samo jak nakrętki na łęku tylnym (do tej samej liczby na podziałce). Wreszcie należy wszystkie nakrętki przyciągnąć kluczem.

Po zdjęciu juka zapina się na sprzęgłach pokrowce skórzane, umieszcza na juku ramę górną, poczem zakłada podkłady pod juk.

Przystosowanie poduszek do grzbietu konia jest ułatwione dzięki rozporom w skórzanem poszyciu podkładów.

Sprzążki popręgu powinny leżeć mniej więcej na szerokość dłoni powyżej łokcia (na ciele) konia, obie na jednej wysokości.

Juk sanitarny dostosowuje się, jak siodło, według § 1.

Nakarczek powinien leżeć tak, jak jarzmo podpierśnika.

17. Dostosowanie uzdy.

Dostosowanie uzdy uskutecznia się w myśl § 2.

Wodzę upinającą dostosować należy według zasad § 26 ("Wodza podręcznego").

2. Ubieranie konia jucznego.

Ubieranie konia jucznego polega na juczeniu i kiełznaniu. Najpierw juczy się konia, potem kiełzna go.

18. Wkładanie juka.

Derkę nakłada się według § 5.

Przed włożeniem juka należy odpiąć lewą szelkę i przystułę napierśnika oraz popręg z lewej strony, a natylnik, napierśnik i popręg przełożyć na juk.

Następnie chwyta się juk z podpiętym podkładem (czaprakiem) lewą ręką za przedni łęk a prawą za łęk tylny, unosi odpowiednio wgórę i łagodnie opuszcza na grzbiet konia, zważając, by derka równomiernie wystawała tak przed jak i za podkładem. Przednia krawędź podkładu powinna przypaść na 2 palce za łopatką.

Po włożeniu juka należy chwycić derkę lewą ręką pod przednim łękiem, prawą zaś pod łękiem tylnym i dokładnie podciągnąć w przewód grzbietowy juka (pod mostek).

Następnie zapina się popręg. Początkowo popręży się konia lekko i przystępuje do kiełznania.

Po ukończeniu kiełznania podciąga się popręg stopniowo; przytem należy juk lewem przedramieniem przycisnąć, aby się nie przesunął.

Następnie zapina się napierśnik, obsuwa natylnik poza zad i wyciąga z pod niego ogon.

Juk rozsuwany wkłada się razem z ramami.

Po włożeniu juka sanitarnego na grzbiet konia zapina się wpierw napierśnik, potem popręg, przewlekając go przez pętlę rzemienia podpiersiowego.

19. Kiełznanie ćwiczebne.

Do prowadzenia z ziemi. Po rozpięciu podgardla nakłada się uzdę według § 7.

Do prowadzenia z siodła. Po nałożeniu uzdy według § 7 zapina się wodzę upinającą do strzemionka na prawym podkładzie juka. Powód przewleka się, mizdrą do podbródka konia, przez lewy pierścień wodzowy wędzidła i zarzuca koniowi na kark. Podczas marszu koniec powodu jest zawiązany do skórzanego ucha do powodu przy siodle koniowoda według § 42.

20. Kiełznanie polowe.

Kiełznanie polowe polega na założeniu do uździenicy, w której koń stoi u żłobu, wędzidła z przypiętemi wodzami (do prowadzenia z ziemi) lub z wodzą upinającą i powodem (do prowadzenia z siodła).

Do kiełznania należy konia, po odpięciu łańcucha stajennego, odwrócić w stanowisku łbem do przejścia.

Zarzuciwszy wodze na szyję konia, przewleka się jedną z przewleczek wędzidła od wewnątrz przez prawy pierścień policzkowy uździenicy; dłuższe ramię przewleczki należy wsunąć w przepust powyżej pierścienia. Zawieszone z prawej strony wędzidło chwyta się prawą ręką za drugą przewleczkę i rozkręca w prawo łańcuszki, poczem wkłada się wędzidło koniowi do pyska i umocowuje z lewej strony tak samo jak z prawej.

Wodza upinająca i powód według § 19.

Łańcuch stajenny, wpięty w pierścień do uwiązu, zawiesza się na hak przedniego łęku (po zawieszeniu i umocowaniu ładunku); koniec uwiązu przywiązuje się do strzemionka na lewym podkładzie juka.

3. Rozbieranie konia jucznego.

Po rozładowaniu juka i wprowadzeniu konia do stajni należy go najpierw rozkiełznać, potem rozjuczyć.

21. Rozkiełznanie zwykłe.

Koń prowadzony z ziemi. Po rozpięciu podgardla zdejmuje się uzdę według § 10.

Koń prowadzony z siodła. Wpierw odpina się wodzę upinająca przy podkładzie, następnie wywleka powód z lewego pierścienia wodzowego wędzidła, poczem rozpina podgardle i zdejmuje uzdę według § 10.

22. Rozkiełznanie polowe.

Przedewszystkiem uwiązuje się konia u żłobu.

Następnie odejmuje się (po odpięciu wodzy upinającej i wywleczeniu powodu - przy koniu prowadzonym z siodła) wędzidło razem z wodzami, pozostawiając uździenicę na koniu. Wędzidło odpina się wpierw z lewej, potem z prawej strony, przyczem koń sam wypuści wędzidło z pyska. Odpięte wędzidło bierze się w lewą rękę.

Wodze, zarzucone na szyję konia (przy koniu prowadzonym z ziemi), chwyta się zgóry prawą ręką i zdejmuje poprzez łeb.

23. Zdejmowanie juka.

Po rozkiełznaniu konia odpina się lewą szelkę i przystułę napierśnika oraz rozpina popręg. Napierśnik i popręg przekłada się na juk, przechodząc na prawą stronę konia. Natylnik chwyta się za pas, wysuwa z pod ogona konia i ponad zadem kładzie również na juk. Juk zdejmuje się razem z podkładem (czaprakiem) z prawej strony konia, chwytając prawą ręką za przedni łęk a lewą ręką za łęk tylny i unosząc odpowiednio wgórę.

Derkę zdejmuje się, ciągnąc ją po grzbiecie konia do tyłu.

ROZDZIAŁ C. UBIERANIE I ROZBIERANIE KONI POCIĄGOWYCH.

1. Dostosowanie uprzęży.

24. Dostosowanie siodła i siodełka.

Dostosowanie siodła uskutecznia się według § l.

Siodełko konia podręcznego dostosowuje się według tych samych zasad. Przednie końce ławek mają przypadać na szerokość dłoni za łopatkami.

Siodełko jednokonki dostosowuje się tak jak siodełko podręcznego. Pas przezkonny musi być przystosowany dopiero przy zaprzęganiu konia. Powinien być tak dociągnięty, aby przednie końce dyszelków biedki wypadały ponad stawem barkowym (zależnie od wzrostu) konia.

Siodełko nośne i siodełko juczne przy zaprzęgu "w szydło" dostosowuje się tak, jak siodełko podręcznego.

25. Dostosowanie części pociągowych.

Dostosowanie napierśnika wynika przeważnie z odpowiedniego spięcia jego części składowych.

Napiersie powinno okalać pierś konia prawie poziomo, nie krępując stawów barkowych i nie ugniatając tchawicy. Dolna krawędź napiersia ma przypadać na 2 palce powyżej stawu barkowego. Nakarczek powinien leżeć we wgłębieniu karku (wcięciu siekiery) przed kłębem.

Używane w wojsku chomąto rozsuwane, którego wymiary, dzięki wewnętrznemu mechanizmowi, mogą być w pewnych granicach dowolnie zmieniane, dostosowuje się w sposób następujący: rzemyki wyściółki należy rozpiąć, wszystkie trzy zatrzaski zapomocą klucza do chomąta otworzyć i rozsunąć chomąto do największych rozmiarów możliwych. Po włożeniu na konia reguluje się wpierw odpowiednio do jego budowy wysokość chomąta. Ustaliwszy wymiar należyty, zamyka się zatrzaski boczne, zważając, by długość obu boków była równa; oba zatrzaski muszą się znaleźć przy tych samych liczbach podziałki, oznaczonej na ramionach kleszczy. Następnie przystosowuje się szerokość chomąta, zamyka zatrzask dolny i zapina rzemyki wyściółki.

Prawidłowo dostosowane chomąto powinno przylegać wyściółką do bocznych ścian szyi i opierać się na przedgrzebieniowych mięśniach łopatki; nie powinno ugniatać kłębu, barków i tchawicy. W położeniu, jakie zajmuje podczas ciągu, powinien szczyt chomąta wznosić się ponad kłębem na 2 palce; pomiędzy dolnym łukiem a piersią konia musi zmieścić się wsunięta płasko dłoń.

Zbyt obszerne chomąto bardziej utrudnia pracę koniowi i łatwiej powoduje odparzenia niż chomąto trochę za ciasne.

Jeżeli mimo starania chomąto wymiarami niezupełnie ściśle odpowiada danemu koniowi, należy pozostałe (drobne) niedokładności w dostosowaniu złagodzić przez użycie osobnego podkładu chomąta. Celem założenia podkładu wysuwa się chomąto po karku konia nieco wprzód i przypina podkład do chomąta, dokładnie podciągając go w szczyt chomąta. - W razie niedokładnego przylegu chomąta, wynikającego z nienormalnej budowy szyi konia, należy w danem miejscu przypiąć do chomąta poduszeczkę pomocniczą.

Punkt zaczepienia pasów (postronków) pociągowych (punkt ciągu) musi przypadać mniej więcej na 1/3 długości łopatki powyżej stawu barkowego. Warunek ten może być dotrzymany przez założenie pierścieni pociągowych w górne albo dolne otwory w przyporach.

Długość pasów (postronków) pociągowych oraz naszelników, uzależniona wzajem, musi być przystosowana do budowy pojazdu. Dostosowanie nastąpić więc może dopiero przy zaprzęganiu, po prawidłowem ustawieniu koni.

Miejsce, jakie powinien zajmować zaprząg w stosunku do pojazdu, da się określić tylko bardzo ogólnikowo. Zasadą jest, by konie stały w takiej odległości od orczyków (pojazdu), aby nawet w szybkim biegu nie uderzały o nie, a wówczas przy czterokołowym pojeździe jednodyszlowym powinien koniec dyszla przypadać narówni z pyskiem koni; przy biedce końce dyszelków dochodzić mają mniej więcej do barku.

Pasy (postronki) pociągowe powinny być tak długie, aby koń ciągnąc, t. zn. przy naprężonych pasach (postronkach) pociągowych, nie wysuwał się bardziej wprzód, niż wyżej podano. Przy biedce należy zważać jeszcze na to, aby koń, zachowując prawidłowe stanowisko w dyszelkach, ciągnął rzeczywiście pasami pociągowemi a nie pasem przezkonnym (za dyszelki).

Skrócenie pasów pociągowych osiąga się w różny sposób, zależnie od typu uprzęży, zwykle przez odpowiednie założenie na orczyk albo przez związanie postronków. Jednolite postronki pociągowe skraca się przez odpowiednie zaczepienie (przywiązanie) do chomąta (napiersia).

Oba pasy (postronki) pociągowe jednego konia, a tak samo wszystkie cztery pasy (postronki) pociągowe pary koni muszą być równo długie. Inaczej musi nastąpić odparzenie konia względnie nierówny wysiłek pociągowy (w parze).

Pasy (postronki) pociągowe przedniej pary w czterokonnym zaprzęgu orczycowym muszą być o 25 cm dłuższe niż pasy (postronki) pociągowe pary dyszlowej.

Dla zaprzęgów artyleryjskich długość pasów pociągowych jest ustalona odpowiednio do właściwego sprzętu i wynosi:

- w uprzęży szorowej wz. 27 i typu francuskiego, do zaprzęgu bezorczycowego, dla wszystkich par bez różnicy 2,70 m. Pasy pociągowe pary dyszlowej muszą być skrócone przez związanie postronków.

- w uprzęży chomątowej *) typu austriackiego, do zaprzęgu orczycowego,

dla pary dyszlowej i środkowej - 2,40 m,

dla pary przedniej - 2,70 m,

postronków łącznych - 2,65 m.

Różnicę długości uzyskuje się przez związanie postronków.

Postronek zapasowy, umożliwiający doraźne doprzężenie koni, powinien być tak związany, by długość jego wynosiła 0,50 m.

- w uprzęży chomątowej typu austrjackiego do zaprzęgu "w szydło"

dla konia dyszlowego i przedniego - 2,17 m,

postronków łącznych - 2,67 m.

Różnicę długości uzyskuje się przez związanie postronków.


*) W razie zastąpienia chomąta przez napierśnik pasy pociągowe muszą być krótsze o 15 cm.


Naszelnik (łańcuch naszelnikowy, łańcuch dyszlowy, pętla naszelnika) powinien przy naprężonych pasach (postronkach) pociągowych być dość luźny, aby nie krępował konia w ruchu (względny wybór drogi, cofnięcie się dla nabrania rozpędu) i pozwalał mu uchylać się wbok przed uderzeniami dyszla. Natomiast nie powinien być za długi, aby koń ciągnąc nie zbaczał z właściwego kierunku marszu, podczas wstrzymywania pojazdu nie był narażony na uderzenia orczyka albo zadem nie napierał na pojazd, a podczas zwrotu bez nadmiernego przesunięcia wbok mógł pociągnąć dyszel w należytym kierunku.

Naszelnik karkowy musi być tak obszerny, aby nawet po zesunięciu na nasadę karku jeszcze zmieścić się w nim mogła pięść. Sprzążka ma się znajdować mniej więcej w połowie szerokości szyi. Długość łańcucha naszelnikowego jest odpowiednia, jeżeli przy naszelniku, zesuniętym na nasadę karku, łańcuch jest lekko naprężony.

Naszelnik karkowo-piersiowy, połączony z nakarczkiem i napiersiem, powinien przy prawidłowem położeniu napiersia lekko przylegać do szyi konia. Musi być tak spięty, by po założeniu pętli naszelnika na dyszel lub zaczepieniu łańcucha dyszlowego przód napiersia nie obsuwał się wdół; podczas ciągu nie powinien utrudniać koniowi oddechu. Sprzążka jak w naszelniku karkowym. Łańcuch dyszlowy (pętla naszelnika) powinien lekko zwisać.

Natylnik musi być tak spięty, aby pas oporowy okalał zad konia prawie poziomo;

górna krawędź pasa oporowego ma przypadać na szerokość dłoni poniżej kości siedzeniowych. Położenie pasa oporowego reguluje się przez przypięcie do szelek natylnika (tylnych szelek nośnych) i upięcie samych szelek. Przy naprężonych pasach (postronkach) pociągowych powinna pomiędzy pasem oporowym a zadem konia zmieścić się pięść; przy próbie koń musi stać równo na czterech nogach. Przestronność pasa oporowego zależy od zapięcia przystuł lub pasa obiegowego.

Szelki i pętle nośne powinny być tak pospinane i upięte, aby linja pasów (postronków) pociągowych (linja ciągu) nie załamywała się. Jeżeli obok pasów (postronków) pociągowych podtrzymują one również napiersie lub pas oporowy, wtedy należy uwzględnić również prawidłowe położenie napiersia lub pasa oporowego.

Spięty podbrzusznik powinien być tak luźny, by pomiędzy nim a brzuchem konia można było swobodnie przesunąć dłoń wpoprzek.

Upinacz przedni powinien być zapięty tak, aby mogła się pod nim zmieścić postawiona pięść.

26. Dostosowanie uzdy.

Dostosowanie uzdy uskutecznia się według zasad §2. Podgardle może być zapięte ciaśniej niż u konia wierzchowego; wystarczy, gdy pomiędzy podgardlem a gardłem konia zmieszczą się płasko wsunięte 3 palce.

Wodze podręcznego powinny być spięte tak, aby nie ściągały wtył łba konia i podczas ruchu nie przeszkadzały wahadłowym poruszeniom szyi.

Długość pojedynczej wodzy podręcznego musi być ustalona na podstawie obserwacji konia podczas ciągu. Zapięta zbyt lekko nie stanowi należytej przeciwwagi dla powodu, zbyt krótka natomiast krępuje konia w ruchu i w pracv.

27. Dostosowanie lejców.

Lejców jednokonki dostosowywać nie potrzeba. Natomiast konieczności dostosowania podlegają każde lejce parokonne. Inaczej nie można ani sprawiedliwie dzielić wysiłku pomiędzy konie, ani wogóle prawidłowo powozić.

Dostosowanie lejców polega na należytem wpięciu krzyżaków, co szczegółowo może być sprawdzone tylko podczas samej jazdy. W lekko naprężonych lejcach powinny konie kroczyć naprzód jednym śladem, trzymając łby nawprost. Jeżeli łby koni ściągnięte są do wewnątrz, to krzyżaki wpięte są za krótko (sprzążki za daleko na wodzach lejcowych ku woźnicy wtył); gdy łby koni zwrócone są nazewnątrz, wtedy krzyżaki są zbyt długie (sprzążki za daleko na wodzach lejcowych ku łbom koni wprzód).

Normalnie wpina się krzyżaki w środkowe dziurki wodzy lejcowych (dziurka normalnego spięcia). Wówczas krzyżaki są dłuższe o 12 cm od wodzy lejcowych, mierzonych od tej samej dziurki. Norma ta jest odpowiednia dla koni średniego wzrostu pod warunkiem, że oba nie różnią się co do długości szyi. Koniom większym wzrostem lub tuszą trzeba krzyżaki i wodze lejcowe spiąć dostatniej, przepinając sprzążki krzyżaków na wodzach lejcowych odpowiednio więcej wprzód; małym i szczupłym koniom należy krzyżaki i wodze lejcowe skrócić, przepinając sprzążki odpowiednio dalej wtył.

O ile para jest niezupełnie dobrana, tak co do wzrostu jak i budowy (długości czy sposobu noszenia szyi) albo temperamentu, natenczas każdy koń musi mieć krzyżaki wpięte inaczej. W ten sposób wyrównywa się daną różnicę i uzgadnia współpracę koni. Jednakże bynajmniej nie wystarczy przepięcie krzyżaka jednego tylko lejca; jednostronne bowiem przepięcie spowoduje jedynie ściągnięcie łbów obu koni wbok, co zamiast pomóc ujemnie odbije się na wspólnym wysiłku. Natomiast należy zawsze w podobnym wypadku trzymać się i ściśle przestrzegać następującej zasady podstawowej: o taką ilość dziurek, o jaką sprzążkę jednego krzyżaka przesunięto na wodzy lejcowej wprzód, trzeba koniecznie sprzążkę drugiego krzyżaka przesunąć wtył i odwrotnie. Tylko w ten sposób osiąga się równomierne zdłużenie względnie skrócenie krzyżaka i wodzy lejcowej danego konia.

Np.: wskutek różnicy w temperamencie koń podręczny (prawy) nie podąża równo z siodłowym (lewym). Wynika stąd, że trzeba mu krzyżak i wodzę lejcową zdłużyć. Należy więc: l) przepiąć sprzążkę krzyżaka, wpiętego w wewnętrzny pierścień wodzowy wędzidła konia podręcznego (krzyżak konia podręcznego), na wodzy lejcowej lewego lejca w miarę potrzeby o jedną lub więcej dziurek ku łbom koni wprzód; 2) przepiąć sprzążkę krzyżaka, wpiętego w wewnętrzny pierścień wodzowy wędzidła konia siodłowego (krzyżak konia siodłowego), na wodzy lejcowej prawego lejca o taką samą ilość dziurek ku woźnicy wtył.

Wynik: krzyżak i wodza lejcowa konia podręcznego są zdłużone, zaś krzyżak i wodza lejcowa konia siodłowego proporcjonalnie skrócone.

Koniowi porywczemu, który naogół zwykł też ciągnąć lepiej niż koń o mniejszym temperamencie, należy krzyżak i wodzę lejcową spiąć krócej. Doświadczenie uczy, że gwałtowny koń uspokoi się szybko, skoro leniwy wskutek równoczesnego zdłużenia krzyżaka i wodzy lejcowej zacznie więcej ciągnąć.

Koń z dłuższą szyją, krępowany zbyt krótkim krzyżakiem i wodzą lejcową, nie może w pełni rozwinąć swej siły pociągowej, podczas gdy koń z szyją krótszą, dążąc do oparcia się na wędzidle, musi ciągnąć nadmiernie. Odpowiednie przepięcie obu krzyżaków wyrówna wysiłek pociągowy obu koni.

Pospolite mniemanie, jakoby nierówna długość pasów (postronków) pociągowych stanowiła właściwy środek zaradczy, jest błędne a w skutkach wprost fatalne.

2. Ubieranie koni pociągowych.

Na ubieranie koni pociągowych składają się trzy odrębne czynności, wykonywane w następującej kolejności:

siodłanie lub nakładanie derki,

nakładanie właściwej uprzęży,

kiełznanie.

Pod właściwą uprzężą rozumie się prawidłowo pospinaną uprząż bez siodła (siodełka) i uzdy.

Zasady nakładania uprzęży właściwej są zawsze jednakowe, zależne jedynie od systemu i składu uprzęży, szczegóły ubierania natomiast różnią się, zależnie od rodzaju zaprzęgu.

a. Zasady nakładania uprzęży właściwej.

28. Uprząż szorowa bez siodła (siodełka).

Na nakarczku zbiera się kolejno wszystkie te części, które leżą na grzbiecie konia, oba pasy (postronki) pociągowe, krzyżując je, oraz pas oporowy i troczy tam zapomocą rzemienia trocznego do uprzęży lub prostego troka. Dla przyśpieszenia gotowości marszowej może uprząż wisieć w siodłowni (w stajni) już tak stroczona.

Stroczoną uprząż chwyta się tak, jak wisi, t. j. napiersiem wgórę a nakarczkiem ku sobie, za boki napiersia tuż pod zapinkami i przekłada koniowi przez łeb; w danym razie należy jedną ręką przytrzymać pętlę naszelnika i uważać, aby koń równocześnie przesunął łeb przez naszelnik (karkowo-piersiowy). Po odwiązaniu konia przeciąga się łańcuch nazewnątrz i uwiązuje konia ponownie. Następnie odwraca się napierśnik w kierunku grzywy nakarczkiem wgórę, wprowadza go w położenie prawidłowe i przesuwa zwisające części uprzęży przez grzbiet konia na właściwą stronę.

Po rozpięciu rzemienia trocznego (rozwiązaniu troka) chwyta się za pas oporowy, a gdy go niema, za tylne szelki nośne (tylną szelkę nośną) i rozciąga uprząż na grzbiecie konia. Pas oporowy obsuwa się poza zad i wyciąga z pod niego ogon. Jeżeli uprząż ma podogonie, należy ogon przełożyć przez pętlę podogonia.

Nakoniec spina się podbrzusznik.

Wreszcie należy uprząż uporządkować. Wszystkie zwisające po bokach konia części składowe uprzęży powinny się znajdować w równej wysokości.

Aby postronki nie obwisały do ziemi, należy je odpowiednio założyć. Pospolicie zarzuca się je koniowi na grzbiet (na derkę).

29. Uprząż chomątowa bez siodła (siodełka).

Uprząż zbiera się i troczy na pokrywie chomąta.

Po stroczeniu uprzęży chwyta się chomąto oburącz tuż pod haczykami i, przytrzymując jedną ręką pętlę naszelnika, odwrotnie, t.j. pokrywą wdół, przekłada ostrożnie koniowi przez łeb. Po odwiązaniu konia przeciąga się łańcuch nazewnątrz i uwiązuje konia ponownie. Następnie odwraca się chomąto w najcieńszem miejscu szyi i w kierunku grzywy pokrywą wgórę, wprowadza je w położenie prawidłowe i przesuwa zwisające części uprzęży przez grzbiet konia na właściwą stronę. Wsunięte pod chomąto kosmyki grzywy należy wysunąć do przodu.

Po rozpięciu rzemienia trocznego (rozwiązaniu troka) rozciąga się uprząż na grzbiecie konia, zapina podbrzusznik, porządkuje uprząż i zakłada odpowiednio postronki.

30. Uprząż szorowa (chomątowa) z siodłem (siodełkiem).

Stroczoną uprząż nakłada się według § 28 lub § 29 *). Odwracając napierśnik (chomąto), trzeba zwisające części uprzęży przełożyć na właściwą stronę konia ponad siodłem (siodełkiem).


*) Artyleryjską uprząż szorowa wz. 27 i typu francuskiego oraz jednokonną uprząż szorową nakłada się bez uprzedniego stroczenia (§§ 31, 32 i 34). Mimo to należy w dalszym ciągu postępować po myśli niniejszego paragrafu.


Prawidłowo ułożony nakarczek (chomąto) należy w danym razie upiąć do siodła (siodełka).

Po rozpięciu rzemienia trocznego (rozwiązaniu troka) chwyta się za tylne szelki nośne (szelki natylnika, upinacz tylny, podogonie) i przenosi je, a zarazem i pas oporowy, ponad siodłem (siodełkiem) na zad konia. Pas oporowy obsuwa się poza zad i wyciąga z pod niego ogon. Jeżeli uprząż ma podogonie, należy ogon przełożyć przez pętlę podogonia.

Następnie przypina się tylne szelki nośne (szelki natylnika, upinacz tylny, podogonie) do siodła (siodełka), ustalając przez to położenie pasa oporowego.

Nakoniec przypina się siodłowe pętle nośne, wpierw lewą, potem prawą, przechodząc na prawą stronę konia, do siodła (siodełka) i spina podbrzusznik.

Wreszcie należy uprząż uporządkować i założyć odpowiednio postronki.

b. Zaprząg artyleryjski (prowadzony z siodła).

Każdy jezdny ubiera dwa konie, rozpoczynając ubieranie od podręcznego.

31. Ubieranie konia podręcznego.

Artyleryjska uprząż szorowa wz. 27. Siodłanie odbywa się w myśl § 5.

Nakładanie uprzęży. Uprząż nie może być stroczona; upinacz tylny jest przypięty do lewego pierścienia lejcowego nakarczka; łańcuchy zaprzęgowe są zaczepione na haki doprzęgowe właściwych pasów pociągowych (w parze przedniej; po parokrotnem okręceniu postronka wokół pasa pociągowego).

Zarzuciwszy natylnik na plecy przez prawe ramię, ujmuje się napierśnik i nakłada go według § 30, poczem zarzuca się natylnik (w parze przedniej; szelkę nośną) na grzbiet konia. Następnie odpina się upinacz tylny, przenosi go na zad konia i przypina do siodełka.

Po przypięciu lewej siodłowej pętli nośnej należy odczepić z haka doprzęgowego lewy postronek i pociągnąć go ku tyłowi, aby hak doprzęgowy zaparł się o podwójne strzemionko użwy; tylna pętla nośna powinna znajdować się na pasie pociągowym a nie na postronku. Postronek kładzie się na grzbiet konia za siodełkiem (siodłem).

Tak samo postąpić należy z prawej strony konia.

Postronki troczy się w sposób następujący:

w parze dyszlowej - rzemień troczny przewleka się przez ostatnie ogniwo łańcucha zaprzęgowego obu postronków i zapina na sprzążkę, przyciągając silnie;

w parze środkowej i przedniej - postronki wiąże się między sobą na pół węzła i kładzie na rzemieniu trocznym tak, aby wrotniki pasów pociągowych leżały z obu stron na równej wysokości, nieco powyżej stawu biodrowego; rzemień troczny przewleka się przez ostatnie ogniwo łańcucha zaprzęgowego obu postronków; zwisające pętle, utworzone przez postronki, składa się przez pół i zapina nad niemi rzemień troczny, przyciągając silnie.

Po spięciu podbrzusznika należy jeszcze, w parze dyszlowej, rozpiąć naszelnik, przełożyć jego koniec ze sprzążką przez kark konia i zapiąć zpowrotem; uważać trzeba, żeby nie przekręcić przytem przystułki, łączącej naszelnik z nakarczkiem.

Kiełznanie ćwiczebne w myśl §7.

Wodze podręcznego (rozpięte) przewleka się przez pierścienie lejcowe nakarczka, spina razem i upina na czepik sprzążki na przednim łęku siodełka.

Powód przewleka się, mizdrą do podbródka, od wewnątrz przez lewy pierścień wodzowy wędzidła i zarzuca koniowi na kark.

Przy kiełznaniu połowem nakłada się na uździenicę, w której koń stoi u żłobu, (spięte) policzka munsztukowe z wędzidłem i przypiętemi wodzami w myśl § 7. Po nałożeniu zapina się przystułki naczółka nad policzkami munsztukowemi.

Łańcuch stajenny zawiesza się przewleczką w prawy pierścień lejcowy nakarczka.

Artyleryjska uprząż szorowa typu francuskiego. Nakładanie uprzęży ściśle jak wyżej.

Kiełznanie odbywa się zawsze równo, w myśl § 7. Po okiełznaniu przypina się naszyjnik do strzemionka na nagłówku uzdy.

Artyleryjska uprząż chomątowa typu austrjackiego. Zamiast siodełka nosi koń podręczny derkę, utrzymywaną na grzbiecie zapomocą powęza z poduszką podręcznego. Po nałożeniu derki według § 5 przekłada się powęz przez derkę sprzążką w prawo tak, by przednia krawędź poduszki przypadła na szerokość dłoni za łopatką, i zapina go z lewej strony konia, podciągając tak silnie, jak popręg siodła. Poduszka podręcznego powinna leżeć po obu bokach stosu pacierzowego, aby powęz nie uciskał go. Sprzążka powęza musi się znajdować na derce, na szerokość dwóch dłoni poniżej stosu pacierzowego.

Nakładanie uprzęży według § 29.

Postronki owija się raz albo dwa razy wokół tylnych szelek nośnych (w parze dyszlowej; powyżej pasa oporowego) i przeciąga koniec z ósemką od góry przez utworzoną w ten sposób pętlę.

Ogniwo naszelnika zaczepia się na prawy haczyk chomąta.

Kiełznanie odbywa się zawsze w myśl § 7; w polu nakłada się uzdę na uździenicę.

Pojedyńczą wodzę podręcznego przewleka się przez prawy pierścień lejcowy chomąta i upina do strzemionka przy poduszce.

Łańcuch stajenny zawiesza się przewleczką w prawy pierścień lejcowy chomąta. Wodza podręcznego musi przechodzić ponad przewleczką łańcucha stajennego.

Artyleryjska uprząż chomątowa typu niemieckiego. Poduszkę podręcznego nakłada się jak siodełko.

Postronki pociągowe zaczepia się hakami zaprzęgowemi w pierścienie pociągowe chomąta. Postronki pary środkowej i przedniej trzeba wpierw przełożyć przez grzbiet za poduszką podręcznego (siodłem), poczem zaczepić je, jak wyżej, na krzyż.

Kiełznanie ćwiczebne w myśl § 7. Pojedynczą wodzę podręcznego upina się do strzemionka przy poduszce.

Kiełznanie polowe polega na założeniu do uździenicy, w której koń stoi u żłobu, wędzidła z wodzami albo z wodzą podręcznego i powodem według § 20.

32. Ubieranie konia siodłowego.

Artyleryjska uprząż szorowa wz. 27. Siodłanie odbywa się, pomijając brak podpierśnika, według § 5.

Nakładanie uprzęży i stroczenie postronków jak u konia podręcznego.

Kiełznanie ćwiczebne według § 7.

Przy kiełznaniu połowem nakłada się na uździenicę, w której koń stoi u żłobu, (spięte) policzka munsztukowe z wędzidłem, munsztukiem i przypiętemi wodzami w myśl § 7. Po nałożeniu zapina się przystułki naczółka nad policzkami munsztukowemi. Wkońcu zapina się łańcuszek munsztukowy.

Łańcuch stajenny zawiesza się przewleczką w lewy pierścień lejcowy nakarczka.

Bat zawiesza się pętlą na lewym pierścieniu lejcowym nakarczka.

Artyleryjska uprząż szorowa typu francuskiego. Nakładanie uprzęży ściśle jak wyżej.

Kiełznanie odbywa się zawsze równo, według § 7. Po okiełznaniu należy do uzdy przypiąć naszyjnik.

Artyleryjska uprząż chomątowa typu austrjackiego. Po osiodłaniu konia według § 5 i § 6 nakłada się uprząż według § 30.

Sznur nośny do dyszla zawiesza się obu ogniwami na prawy haczyk chomąta.

Założenie postronków jak u konia podręcznego. Ogniwo naszelnika zaczepia się na lewy haczyk chomąta.

Kiełznanie odbywa się zawsze według § 7; w polu nakłada się uzdę na uździenicę.

Łańcuch stajenny zawiesza się w lewy pierścień lejcowy chomąta.

Artyleryjska uprząż chomątowa typu niemieckiego. Postronki pociągowe zaczepia się jak u konia podręcznego.

Kiełznanie ćwiczebne według § 7. Kiełznanie polowe polega na założeniu do uździenicy, w której koń stoi u żłobu, wędzidła z wodzami według § 20. Następnie nakłada się na uździenicę spięte policzka munsztukowe z munsztukiem i przypiętemi wodzami w myśl § 7, łącząc je z uździenicą. Wkońcu zapina się łańcuszek munsztukowy.

c. Zaprząg taborowy (powożony z kozła).

Woźnica ubiera dwa konie. Sposób ubierania obu koni jest jednakowy.

33. Ubieranie zaprzęgu parokonnego.

Taborowa uprząż szorowa wz. 27. Nakładanie derki odbywa się według § 5. Derkę utrzymuje na grzbiecie konia nagrzbietnik. *)


*) Do potrzeb gospodarczych nie nakłada się derki. W polu można postąpić tak na specjalny rozkaz; derki (i powęzy) zabiera się wtedy na wóz.


Przed nałożeniem uprzęży należy rozpiąć nagrzbietnik, przełożyć przystułę na nagrzbietnik, na nagrzbietniku zebrać poza tem nakarczek oraz oba pasy pociągowe, krzyżując je, i wszystko razem stroczyć tam do strzemionka, łączącego upinacz z nagrzbietnikiem.

Po nałożeniu uprzęży według § 28 i rozwiązaniu troka przenosi się nagrzbietnik ku tyłowi (na derkę) tak, aby się znalazł na szerokość dłoni za łopatką konia, i zapina go, podciągając tak, jak popręg siodła. Nagrzbietnik zapina się u konia siodłowego z lewej a u konia podręcznego z prawej strony.

Podbrzusznik spina się tak samo jak nagrzbietnik.

Pasy pociągowe pozostają nadal skrzyżowane na grzbiecie konia za nagrzbietnikiem (na derce); przed dłuższym marszem (bez pojazdu) należy je stroczyć na nagrzbietniku.

Kiełznanie ćwiczebne. Po rozpięciu podgardla nakłada się uździenicę z założonem wędzidłem w myśl § 7.

Kiełznanie polowe polega na założeniu wędzidła do uździenicy, w której koń stoi u żłobu. Łańcuch stajenny odpina się i zabiera na wóz.

Ponieważ naszelniki pary koni są połączone wspólnem ogniwem dyszlowem, więc założenie ich następuje dopiero po wyprowadzeniu (okiełznanych) koni ze stanowisk na korytarz staienny i odpowiedniem ustawieniu obok siebie (przed przypięciem lejców). Naszelnik wkłada się sprzążką nazewnątrz przez łeb na szyję konia. Ogniwo łańcucha naszelnikowego zawiesza się w naszelnik konia siodłowego.

Po okiełznaniu koni (i włożeniu naszelników) następuje przypięcie lejców.

Koń siodłowy. Wodzę lejcową lewego lejca (zakończonego sprzążką) przewleka się przez lewy pierścień lejcowy a krzyżak przez prawy pierścień lejcowy nakarczka i wpina je w odpowiednie pierścienie wodzowe wędzidła. Lejc, złożony podwójnie, wsuwa się od tyłu ku przodowi pod szelkę nakarczka od strony lewej.

Koń podręczny. Wodzę lejcową prawego lejca (zakończonego przystułką) przewleka się przez prawy pierścień lejcowy a krzyżak przez lewy pierścień lejcowy nakarczka i wpina je w odpowiednie pierścienie wodzowe wędzidła. Lejc, złożony podwójnie, wsuwa się od tyłu ku przodowi pod szelkę nakarczka od strony prawej.

Przypinając lejce należy zważać, aby krzyżaki i wodze lejcowe nie były przekręcone.

Przed wyprowadzeniem koni ze stajni wpina się krzyżak lejca lewego (krzyżak konia podręcznego) w lewy pierścień wodzowy wędzidła konia podręcznego.

Taborowa uprząż szorowa z natylnikiem. Nagrzbietnik i podbrzusznik zapina się u obu koni z lewej strony.

Szleja typu gospodarskiego. Wobec lżejszej budowy i prostszego składu nie troczy się uprzęży przed nałożeniem. Uprząż chwyta się tak, jak wisi, t. j. napiersiem wgórę, za boki napiersia, przytrzymując również postronki pociągowe, i przekłada napiersie koniowi przez łeb. Po odwróceniu napierśnika cała uprząż jest nasunięta na grzbiet konia.

Taborowa uprząż improwizowana. Ponieważ uprząż taka zwykle nie ma nagrzbietnika, umocowuje się derkę na grzbiecie konia zapomocą powęza do derki, na który od spodu jest nasunięta poduszeczka pod powęz do derki. Powęz przekłada się przez derkę tuż za kłębem, u konia siodłowego sprzążką w prawo a u konia podręcznego odwrotnie, i to tak, aby przednia krawędź poduszeczki przypadła na szerokość dłoni za łopatką, i zapina go u konia siodłowego z lewej a u podręcznego z prawej strony, przyciągając tak, jak popręg siodła. Poduszeczka pod powęz do derki powinna leżeć po obu bokach stosu pacierzowego, aby powęz nie uciskał go. Sprzążka powęza musi się znajdować na derce, na szerokość dwóch dłoni poniżej stosu pacierzowego.

Nakładanie uprzęży według §28 lub § 29. - Jeżeli uprząż jest chomątowa, wsuwa się lejc w pierścień lejcowy chomąta.

d. Zaprząg jednokonny.

Koniowód (woźnica) ubiera jednego konia.

34. Ubieranie zaprzęgu jednokonnego.

Jednokonna uprząż chomątowa. Siodłanie odbywa się w myśl § 5.

Nakładanie uprzęży według § 30.

Postronki pociągowe zaczepia się hakami zaprzęgowemi w pierścienie pociągowe chomąta.

Następnie zakłada się pas przezkonny na wałek siodełka i zapina przystułami, tworząc pętle dyszelkowe, w zapinę pasa przezkonnego na popręgu.

Kiełznanie ćwiczebne. Do prowadzenia z ziemi kiełzna się konia uździenicą z założonem. wędzidłem i przypiętemi wodzami. Po rozpięciu podgardla nakłada się uździenicę według § 7. Wodze pozostają na szyi konia.

Do powożenia z kozła kiełzna się konia uździenicą z założonem wędzidłem. Lejce jednokonki przewleka się przez pierścienie lejcowe chomąta i wpina w pierścienie wodzowe wędzidła. Zważać przytem należy, aby rzemień nie był przekręcony. Po przypięciu wsuwa się je od tyłu ku przodowi w lewy pierścień lejcowy chomąta.

Kiełznanie polowe polega na założeniu do uździenicy, w której koń stoi u żłobu, wędzidła z przypiętemi wodzami (do prowadzenia z ziemi) w myśl § 20 lub samego wędzidła (do powożenia z kozła) i przypięciu lejców. Łańcuch stajenny odpina się i zabiera na biedkę.

Bat zawiesza się na lewym pierścieniu lejcowym chomąta.

Przy jednokonnej uprzęży szorowej wkłada się siodełko razem z pasem przezkonnym.

Nakładanie uprzęży. Uprząż nie może być stroczona: szelki natylnika są przypięte do lewego pierścienia lejcowego nakarczka; pasy pociągowe są zaczepione hakami zaprzęgowemi w strzemionka przednich wrotników.

Zarzuciwszy natylnik na plecy przez prawe ramię, ujmuje się napierśnik i nakłada go według § 30, poczem zarzuca się natylnik na grzbiet konia. Następnie odpina się szelki natylnika, przenosi je na zad konia i przypina do siodełka.

Pasy pociągowe zaczepia się hakami zaprzęgowemi za haczyki na przejmie szelek natylnika.

Wodze (oryginalne) zaczepia się karabińczykiem w przednie uszko siodełka.

e. Zaprzęgi specjalne.

35. Ubieranie zaprzęgu "w szydło".

Każdy koniowód ubiera jednego konia.

Siodłanie odbywa się w myśl § 5 i § 6. Siodełko nośne wkłada się razem z pasem przezkonnym.

Nakładanie uprzęży według § 30.

Postronki owija się raz albo dwa razy wokół tylnych szelek nośnych, powyżej pasa oporowego, i przeciąga koniec z ósemką od góry przez utworzoną w ten sposób pętlę.

Kiełznanie według § 34 (do prowadzenia z ziemi) (rys. 3 i 4).

36. Ubieranie czwórkowego zaprzęgu mieszanego.

Woźnica (jezdny) ubiera jedną parę koni.

Parę dyszlową, powożoną z kozła, ubiera się według §33 a parę przednią, prowadzoną z siodła, w myśl § 31 (konia podręcznego) i § 32 (konia siodłowego).

Gdyby wyjątkowo zaprząg czwórkowy miał być jednolicie powożony z kozła, ubiera się obie pary według § 33, Przypinanie długich lejców pary przedniej nie różni się niczem od przypinania zwykłych lejców parokonnych, *)


*) Konie używane stale w czwórkowym zaprzęgu z kozła mogą zamiast uździenicy i wędzidła z przewleczkami mieć ogłowie (typu austriackiego) z wędzidłem przypinanem. Ogłowie koni dyszlowych powinny być zaopatrzone w pierścienie czwórkowe. Pierścień czwórkowy (rys. 5) ma przyszytą przystułkę. Przypina się do ogłowia po stronie zewnętrznej w sposób następujący: po odpięciu policzka (zewnętrznego, t. j. lewego u konia siodłowego a prawego u konia podręcznego) wsuwa się przystułkę pierścienia od dołu w ramkę górnej sprzążki policzka, przetyka trzpień sprzążki przez jedną z dziurek przystułki i przypina policzko z powrotem. Pierścień czwórkowy ma zwisać przy policzku ku tyłowi. Aby mógł być odpowiednio ruchomy, nie należy przypinać go za krótko.

37. Ubieranie jednokonnego zaprzęgu z przyprzążką.

Woźnica ubiera dwa konie.

Konia dyszlowego ubiera się według § 34, konia przyprzężonego według § 33. Powód konia przyprzężonego, wpięty w pierścień do uwiązu, zarzuca się koniowi na kark.

Lejce parokonne przypina się według § 33.

3. Rozbieranie koni pociągowych.

Przy rozbieraniu koni pociągowych wykonywa się wszystkie czynności jak przy ubieraniu naopak i w odwrotnym porządku.

38. Uprząż szorowa bez siodła (siodełka).

Odpiąć lejce. Zdjąć naszelniki.

Rozkiełznać konia i uwiązać u żłobu.

Zdjąć uprząż; rozpiąć podbrzusznik. Pas oporowy wyciągnąć z pod ogona na zad konia. Jeżeli uprząż ma podogonie, należy wysunąć ogon z pętli podogonia. Zebrać kolejno wszystkie części, leżące na grzbiecie konia, oraz oba pasy (postronki) pociągowe na nakarczku i stroczyć. Odwrócić napierśnik w kierunku grzywy napiersiem wgórę i zdjąć poprzez łeb.

Zdjęta uprząż zawiesić na wieszaku.

39. Uprząż chomątowa bez siodła (siodełka).

Odpiąć lejce.

Rozkiełznać konia i uwiązać u żłobu.

Zdjąć uprząż: rozpiąć podbrzusznik. Pas oporowy wyciągnąć z pod ogona na zad konia. Zebrać uprząż na pokrywie chomąta i stroczyć. Odwrócić chomąto w najcieńszem miejscu szyi, w kierunku grzywy, pokrywą wdół i zdjąć ostrożnie poprzez łeb. Zdjętą uprzaż zawiesić na wieszaku.

40. Uprząż szorowa (chomątowa) z siodłem (siodełkiem).

Po rozkiełznaniu konia i uwiązaniu u żłobu zdjąć bat.

Zdjąć uprząż: rozpiąć podbrzusznik. Odpiąć siodłowe pętle nośne, wpierw lewą, potem prawą, przechodząc na prawą stronę konia, oraz upinacz tylny (podogonie, szelki natylnika, tylne szelki nośne) i ewentualnie upinacz przedni od siodła (siodełka). Pas oporowy wyciągnąć z pod ogona na zad konia. Jeżeli uprząż ma podogonie, należy wysunąć ogon z pętli podogonia. Zebrać oba pasy (postronki) pociągowe, upinacz tylny (podogonie, szelki natylnika, tylne szelki nośne), przenieść je ponad siodłem (siodełkiem) na nakarczek (pokrywę chomąta) i stroczyć. *) Odwrócić napierśnik (chomąto) i zdjąć poprzez łeb,

Zdjętą uprząż zawiesić na wieszaku.

Rozsiodłać konia.


*) Artyleryjskiej uprzęży szorowej wz. 27 i typu francuskiego oraz jednokonnej uprzęży szorowej nie troczy się (§§ 31, 32 i 34).


4. Zaprzęganie i wyprzęganie.

Zaprzęganie polega na połączeniu konia z pojazdem zapomocą uprzęży, a w szczególności zapomocą postronków i naszelników.

Podczas zaprzęgania, a zwłaszcza cofania koni, należy się wystrzegać wszelkich gwałtownych poruszeń, aby nie niepokoić koni.

Przy wyprzęganiu wykonywa się wszystkie czynności jak przy zaprzęganiu naopak i w odwrotnym porządku.

41. Sposoby zakładania postronków i naszelników.

Sposób zakładania postronków jest rozmaity, zależnie od rodzaju orczyka i postronka.

Na zwykły orczyk z wcięciami nasuwa się pętle, tworzone każdorazowo na postronkach. Pospolity ten sposób można stosować doraźnie przy wszelkich rodzajach orczyków; pętle postronków zakłada się wtedy na orczyk za właściwe urządzenia zaprzęgowe. Z wyjątkiem jednolitego postronka pociągowego z hakiem zaprzęgowym (typu niemieckiego) każdy inny po odjęciu metalowego zakończenia daje się użyć w sposób wyżej podany.

Do orczyków z hakami (haki proste, haki z zapadkami, haki kręcone czyli t. zw. baranie rożki) powinny postronki być zaopatrzone w kilkoogniwowe łańcuchy zaprzęgowe lub pojedyncze ogniwa. Ogniwo końcowe lub jedno z ogniw łańcucha zaprzęgowego zaczepia się na hak orczyka.

Orczykom z przewleczkami odpowiadają postronki z ósemkami. Przewleczkę orczyka należy przewlec przez końcowe oko od wypukłej strony ósemki tak, żeby się oparła na ósemce od strony wklęsłej, t. j. po przeciwnej stronie niż ucho postronka. - Ósemka może służyć również zamiast ogniwa przy orczyku z hakami.

Do orczyków z uchami nadają się postronki z hakami. Haki zaprzęgowe należy zaczepić od dołu w ucha orczyka i zabezpieczyć przed wypadnięciem rzemykiem zawłokowym. - Doraźnie można postronek z hakiem założyć również do orczyka z baraniemi rożkami. W razie konieczności założenia na haki innego rodzaju trzeba postronek pociągowy odwrócić, t. j. zaczepić (od dołu) hakiem zaprzęgowym w pierścień pociągowy chomąta; w ten sposób znajdzie się na końcu zaprzęgowym łańcuch.

Sposób łączenia naszelników z dyszlem zależy od składu naszelnika i typu pojazdu.

O ile naszelnik ma ogniwo dyszlowe, bądź założone bezpośrednio na pętlę naszelnika, bądź stanowiące nieodłączną część łańcucha naszelnikowego, to ogniwo dyszlowe nasuwa się na koniec dyszla.

Naszelniki mogą być zastąpione przez łańcuchy dyszlowe, przytwierdzone do przedniego okucia dyszla. Łańcuch dyszlowy typu francuskiego zawiesza się jednem z ogniw na hak napierśnika. Łańcuch dyszlowy typu niemieckiego zaczepia się końcowym hakiem od góry w ogniwo pętli naszelnika i zabezpiecza przed wypadnięciem rzemykiem zawłokowym. Zbyt długi łańcuch dyszlowy należy skrócić przez odpowiednie skręcenie (w myśl § 25).

Naszelnik artyleryjskiej uprzęży szorowej wz. 27 i typu francuskiego (do podtrzymywania dyszla) przypina się do wąsów dyszla (rys. 6).

42. Zaprząg artyleryjski.

Prowadzenie koni. Jezdny idzie między końmi. Lewą ręką prowadzi konia siodłowego za wodze; wodze, zarzucone koniowi na szyję, ujęte na szerokość dłoni od pyska, rozdzielone palcem wskazującym. Prawą ręką trzyma konia podręcznego za powód; powód, złożony we dwoje, ujęty na szerokość dłoni od pyska pełną garścią, koniec powodu w garści, pięść zwrócona kciukiem wgórę.

Bat jest zawieszony pętlą na lewym pierścieniu lejcowym nakarczka (chomąta) konia siodłowego.

Jeżeli drzwi stajni są zbyt wąskie, aby można było przeprowadzić oba konie jednocześnie, jezdny przechodzi z siodłowym i pozostawia ztyłu podręcznego, wyciągając prawą rękę ku tyłowi i zdłuża jąć powód tak, aby podręczny przeszedł wślad za siodłowym.

Przed stajnią należy parę sprząc. W tym celu zwraca się jezdny twarzą do koni, przekłada prawe ramię między wodzami konia siodłowego, składa powód we dwoje na odległości l m od pyska konia podręcznego, przewleka powstałą w ten sposób pętlę przez ucho do powodu (przy siodle), poczem, złożywszy we dwoje koniec powodu, przekłada go od tyłu przez pętlę i, przytrzymując prawą ręką, zaciska pętlę, pociągając lewą ręką za powód. Do rozłączenia pary powinno wystarczyć jedno pociągnięcie za koniec powodu.

W sprzężonej parze trzyma jezdny konia siodłowego, jak wskazano wyżej; natomiast powód konia podręcznego ujmuje w ten sposób, żeby wchodził do dłoni pod małym palcem a wychodził między palcem wskazującym i kciukiem. - Jeżeli koń podręczny ma obok powodu zwykłe wodze (wędzidłowe), to po sprzężeniu pary trzyma się go podobnie jak konia siodłowego.

Każdą parę prowadzi właściwy jezdny; kolejność par jest taka sama jak w zaprzęgu. Na miejscu staje para dyszlowa przed końcem dyszla, przed nią środkowa i przednia; odległość między parami wynosi l m.

Na komendę ("Zaprzęgaj!") jezdni zwracają się twarzą do koni i opuszczają prawe strzemię.

Zaprząg bezorczycowy.

Jezdny dyszlowy chwyta prawą ręką wodze siodłowego a lewą powód podręcznego i cofa konie wzdłuż dyszla aż na miejsce, które powinny zajmować w zaprzęgu. Po cofnięciu koni rozwiera wąsy dyszla i przypina pętle naszelnika do pierścieni na wąsach, poczem zaczepia łańcuchy dyszlowe na haki napierśnika.

Przechodząc następnie na stronę konia podręcznego, rozpina rzemień troczny, zakłada postronki konia podręcznego (wpierw wewnętrzny a potem zewnętrzny), zapina rzemień troczny i, obszedłszy za poiazdem, postępuje tak samo z koniem siodłowym. Wkońcu opuszcza lewe strzemię i staje przy łbie konia siodłowego, ujmując prawą ręką wodze.

Jezdny środkowy przechodzi między końmi do tyłu, rozpina rzemień troczny konia siodłowego, rozdziela postronki i kładzie je na grzbiecie za siodłem, poczem zapina zpowrotem rzemień troczny; tak samo postępuje z koniem podręcznym.

Następnie wraca do przodu i ujmuje konie jak do cofania. W chwili, gdy jezdny dyszlowy przechodzi na stronę konia podręcznego, jezdny środkowy cofa parę środkową. Po cofnięciu koni przechodzi na stronę konia podręcznego, chwyta prawy postronek i ściąga go ku tyłowi. Z chwilą, gdy podręczny koń pary dyszlowej jest zaprzężony, jezdny środkowy staje za podręcznym pary środkowej, zwrócony twarzą w prawo, i zaczepia postronek ostatniem ogniwem łańcucha zaprzęgowego na prawy hak doprzęgowy podręcznego pary dyszlowej, poczem, cofając się, zakłada kolejno pozostałe postronki. (Postronki wewnętrzne powinny przechodzić ponad wąsami i łańcuchami dyszla), Wkońcu opuszcza lewe strzemię i staje przy łbie konia siodłowego, ujmując prawą ręką wodze.

Jezdny przedni postępuje tak, jak jezdny środkowy, stosując się do jego ruchów.

Konia pary stojącej zprzodu należy zaprzęgać dopiero wówczas, gdy koń za nim stojący jest już zaprzężony. Przed założeniem postronków należy każdy z nich ściągnąć do tyłu, aby hak doprzęgowy zaparł się o podwójne strzemionko użwy; przytem należy uważać, aby postronki nie były skręcone i aby tylne pętle nośne znajdowały się na pasach pociągowych a nie na postronkach.

Zaprząg orczycowy.

Po cofnięciu koni zakłada jezdny dyszlowy ogniwa naszelników na koniec dyszla *). Następnie przeprowadza sznur nośny do dyszla pod dyszlem i zawiesza go końcowem ogniwem na wewnętrzny (lewy) haczyk chomąta konia podręcznego, poczem przynosi i zawiesza orczycę doprzęgową na haku dyszlowym. Przechodząc następnie na stronę konia podręcznego, zakłada postronki konia podręcznego (wpierw wewnętrzny a potem zewnętrzny) i tak samo, obszedłszy za pojazdem, postronki konia siodłowego. Wkońcu opuszcza lewe strzemię i staje przy łbie konia siodłowego, ujmując prawą ręką wodze.


*) W uprzęży typu niemieckiego łączy się łańcuchy dyszlowe z pętlami naszelnika.


Cofnięcie pary środkowej i przedniej następuje po zawieszeniu orczycy doprzęgowej.

Jezdny środkowy przechodzi między końmi do tyłu i zakłada kolejno postronki, poczynając od zewnętrznego postronka konia podręcznego. W końcu opuszcza lewe strzemię i staje przy łbie konia siodłowego, ujmując prawą ręką wodze.

Przy orczycy doprzęgowej typu rosyjskiego (działo rosyjskie) należy wewnętrzne postronki pary środkowej skrzyżować, zakładając wpierw wewnętrzny konia siodłowego na prawą wewnętrzną przewleczkę, a następnie wewnętrzny postronek konia podręcznego na lewą wewnętrzną przewleczkę. Wewnętrzny postronek konia podręcznego powinien przechodzić górą. Skrzyżowanie postronków zapobiega ocieraniu tylnych nóg koni, grożącemu z powodu krótkości orczycy.

Jezdny przedni postępuje tak, jak jezdny środkowy, łącząc postronki pary przedniej z postronkami łącznemi pary środkowej. - Wewnętrznych postronków pary przedniej nie należy krzyżować w żadnym wypadku.

43. Zaprząg taborowy.

Prowadzenie koni. Woźnica idzie z lewej strony obok konia siodłowego. Prawą ręką trzyma oba konie za wodzę lejcową i krzyżak lewego lejca; wodza lejcowa ujęta na szerokość dłoni od pyska konia siodłowego, rozdzielona od krzyżaka palcem wskazującym. W lewej ręce niesie bat, końcem wgórę, rękojeścią tuż nad ziemią.

W ciasnych przejściach należy krzyżak puścić, aby koń podręczny mógł się wysunąć naprzód.

Dochodząc do pojazdu, odkłada się bat na kozioł, rękojeścią w stronę konia siodłowego.

Woźnica doprowadza parę koni do pojazdu (od lewej strony) i ustawia ją przed końcem dyszla.

Na komendę ("Zaprzęgaj!") zwraca się twarzą do koni, chwyta konie za zewnętrzne policzka uździenic i cofa je wzdłuż dyszla aż na miejsce, które powinny zajmować w zaprzęgu.

Po ustawieniu koni przy dyszlu zakłada ogniwo łańcucha naszelnikowego na koniec dyszla; potem wpina krzyżak prawego lejca (krzyżak konia siodłowego) w pierścień wodzowy wędzidła konia siodłowego. Na skrzyżowaniu powinien górą przebiegać ten krzyżak, który prowadzi do wędzidła konia, noszącego wyżej łeb lub bardziej wrażliwego w pysku.

Przechodząc następnie na stronę konia podręcznego, wyciąga prawy lejc z pod szelki nakarczka i przerzuca ponad końmi na stronę konia siodłowego, poczem zakłada postronki konia podręcznego, najpierw wewnętrzny a potem zewnętrzny.

Powróciwszy na stronę konia siodłowego (przed końmi), wyciąga lewy lejc, spina lejce i spięte wsuwa zpowrotem pod szelkę nakarczka. Przy spinaniu lejców zważać należy, aby rzemień nie był przekręcony. Wreszcie zakłada postronki konia siodłowego (najpierw wewnętrzny a potem zewnętrzny) i staje przy łbie konia siodłowego, ujmując lejce jak do prowadzenia.

44. Zaprząg jednokonny.

Prowadzenie konia. Koniowód (woźnica) idzie z lewej strony obok konia. Konia trzyma prawą ręką za wodze (lejce); wodze, zarzucone koniowi na szyję, ujęte na szerokość dłoni od pyska konia, rozdzielone palcem wskazującym.

Bat jest zawieszony na lewym pierścieniu lejcowym chomąta (nakarczka).

Koniowód (woźnica) doprowadza konia do biedki (od lewej strony) i ustawia go przed dyszelkami.

Na komendę ("Zaprzęgaj!") zwraca się twarzą do konia, chwyta go za policzka uździenicy i cofa pomiędzy dyszelki.

Zaprzęganie zaczyna od założenia na dyszelki pasa przezkonnego. W tym celu przechodzi na prawą stronę konia, odpina pas przezkonny z zapiny (pod popręgiem) i rozpętla go, a następnie unosi dyszelki wgórę, opasuje prawy dyszelek od dołu (w razie potrzeby dwukrotnie) i zapina pas zpowrotem w zapinę na popręgu. Tę samą czynność wykonywa potem z lewej strony.

Następnie zakłada pasy pociągowe (postronki), najpierw prawy a potem lewy.

Wkońcu zapina pas oporowy, najpierw z prawej a potem z lewej strony. Przystułą pasa oporowego opasuje się dyszelek od dołu (w razie potrzeby dwukrotnie) tak, aby się mogła zaprzeć o hak na dyszelku (lub przewleka ją przez klamrę zaprzęgową), i zapina w sprzążkę na pasie oporowym.

45. Zaprząg "w szydło".

Prowadzenie koni. Koniowód idzie z lewej strony obok konia. Konia trzyma prawą ręką za wodze; wodze, zarzucone koniowi na szyję, ujęte na szerokość dłoni od pyska konia, rozdzielone palcem wskazującym.

Bat jest zawieszony na lewym pierścieniu lejcowym chomąta.

Każdego konia prowadzi właściwy koniowód; kolejność koni jest ta sama co w zaprzęgu. Na miejscu staje koń dyszlowy przed dyszelkami, a koń przedni na l m przed dyszlowym.

Na komendę ("Zaprzęgaj!") zwraca się koniowód dyszlowy twarzą do konia, chwyta konia za policzka uździenicy i cofa go pomiędzy dyszelki. Końce dyszelków mają przypadać mniej więcej narówni z chomątem.

Po cofnięciu konia unosi dyszelki wgórę i zakłada użwy dyszelkowe (wpierw prawą, potem lewą), przewlekając je od dołu przez klamry zaprzęgowe na końcu dyszelków; połączenie dyszelków z chomątem musi być luźne. W klamry te zawiesza przewleczkami postronki zapasowe.

Następnie zakłada na dyszelki pas przezkonny w myśl § 44. Na lewą stronę konia wraca za pojazdem.

Wkońcu zakłada postronki, najpierw prawy a potem lewy.

Z chwilą, gdy koniowód dyszlowy zakłada pas przezkonny, cofa koniowód przedni konia swego na właściwe miejsce w zaprzęgu i łączy postronki (najpierw prawy a potem lewy) z postronkami łącznemi konia dyszlowego.

46. Zaprząg mieszany.

Parę dyszlową prowadzi woźnica według § 43, a parę przednią jezdny według § 42. Kolejność par jest taka sama jak w zaprzęgu.

Zaprzęganie pary dyszlowej odbywa się według §43 a pary przedniej w myśl § 42 (zaprząg orczycowy).

Gdyby wyjątkowo zaprząg czwórkowy miał być jednolicie powożony z kozła, wtedy prowadzi parę dyszlową woźnica, a parę przednią szeregowiec zapasowy według § 43.

Zaprzęganie pary dyszlowej odbywa się według § 43. Po wpięciu krzyżaka konia siodłowego przynosi woźnica orczycę doprzęgową i zawiesza ją na końcu dyszla. Na stronę konia siodłowego wraca za pojazdem.

Zaprzęganie pary przedniej odbywa się według § 43. Po założeniu postronków konia podręcznego wyciąga szeregowiec zapasowy z pod szelki nakarczka konia podręcznego prawy lejc (przedni), przewlekaj go pod podgardlem uździenicy albo przez pierścień czwórkowy przy ogłowiu podręcznego konia dyszlowego i przerzuca ponad parą dyszlową na stronę konia siodłowego. Z lewym lejcem (przednim) postępuje tak samo jak przy koniu podręcznym i podaje go do rąk woźnicy, który spina oba lejce i spięte wsuwa pod szelkę nakarczka siodłowego konia dyszlowego.

47. Jednokonny zaprząg z przyprzążką.

Woźnica prowadzi i ustawia oba konie jak zwykły parokonny zaprząg taborowy według § 43.

Konia dyszlowego cofa pomiędzy dyszelki a konia przyprzężonego obok z prawej strony.

Po ustawieniu koni wpina krzyżak prawego lejca w lewy pierścień wodzowy wędzidła konia dyszlowego.

Najpierw zaprzęga konia dyszlowego według § 44, następnie konia przyprzężonego przez założenie postronków na orczyk, zawieszony na ruchomem ramieniu z prawej strony biedki, i uwiązanie powodu do końca prawego dyszelka (do klamry zaprzęgowej).



INSTRUKCJA TABOROWA, Część III Używanie taboru INSTRUKCJA TABOROWA, Część III Używanie taboru