O celach i strzałochwytach.
[O celach w które staramy się trafić i strzałochwytach potrzebnych,
kiedy to się nam nie udaje.]

Reanimacja słomianek.

Reanimacja słomianki.Po pewnym czasie maty słomiane nieuchronnie się rozsychają i 'wytrzepują' od uderzeń strzał aż stają się zbyt miękkie i pociski zaczynają przechodzić na wylot. Ale to jeszcze nie oznacza kresu ich pracowitego żywota. Wystarczy mieć kombinerki, nóż czy nożyczki oraz trochę cierpliwości aby przywrócić je do stanu używalności.
Słomiankę najwygodniej położyć płasko na ziemi i uklęknąć na niej. Za pomocą szczypiec, zaczynając od centrum maty, podciągamy sznurek którym słomianka jest zszyta, kolejno łapiąc zwój po zwoju i mocno ciągnąc. Ilekroć luz sznurka zrobi się zbyt duży aby wygodnie pracować, na powstałej pętli zawiązuje się kluczkę czy ósemkę i wycina nadmiarowy odcinek. Tylko trzeba dobrze zaciągnąć węzeł, żeby nam nie 'puścił' przy dalszym podciąganiu - sznurek jest zazwyczaj plastikowy, śliski. Kontynuujemy, aż dojdziemy do zewnętrznej krawędzi. Zajmuje to trochę czasu, ale słomianka po takim zabiegu jest tak samo twarda jak nowa, choć nieco cieńsza.

Reanimacja słomianki.Reanimacja słomianki.
Reanimacja chochołów.

Również rozluźnione chochoły można ponownie ścisnąć, trzeba jednak mieć do tego taśmy nylonowe z 'terkotką' używane do mocowania ładunków w samochodach. Minimum dwa, a najwygodniej trzy albo i więcej. Dwie taśmy zakładamy gdzieś w pobliżu środka chochoła, kilka centymetrów od siebie i pracując na przemian jedną i drugą terkotką mocno go ściskamy. Istniejące sznurki na pewno się obluzują, więc przecinamy je i nowym sznurkiem zawiązujemy obaskę w przerwie między taśmami (wykorzystywanie starego sznurka jest zazwyczaj zbyt kłopotliwe). Potem rozluźniamy jedną taśmę, przenosimy ją na drugą stronę pierwszej, zaciskamy i znowu wiążemy między nimi sznurek. I tak dalej, najpierw w stronę jednego końca a potem wracamy na środek i idziemy w kierunku drugiego.
Im więcej mamy taśm ze ściągaczami tym lepiej, chochoła można skuteczniej ścisnąć jeśli naciskamy w kilku miejscach na raz.

Wykorzystując słomę z dwóch bardzo mocno już zniszczonych, cienkich chochołów można sobie zrobić jeden dobry.




Poprzedni rozdział.